Reklama

Głosy z sejfu

CZĘŚĆ CZWARTA: KRÓLESTWO CIENI

Rozdział 9

Po drugiej stronie nie było ciemności.

Był blady, jednostajny świt, bez słońca, bez cieni. Krajobraz przypominał szkockie wrzosowiska, ale wszystko było szare – wrzosy, niebo, kamienie. Nawet powietrze było szare, gęste, jakby oddychało się przez tkaninę.

Przed nimi stał dwór.

Po drugiej stronie lustra czekał świat przypominający szkockie wrzosowiska, lecz pozbawiony barw i życia. W jego centrum stał ogromny dwór, który wyglądał jak starsza i mroczniejsza wersja domu w Carstairs. To tutaj trafiali wszyscy, którzy nie zdołali spłacić swoich zobowiązań wobec Pożyczkodawców.

Nie ten w Carstairs. Inny. Większy, starszy, z wieżami, które ginęły w szarości. Z okien płynęło światło, ale to nie było ciepłe światło ognia – było zimne, blade, jak poświata księżyca.

– To tu – szepnęła Isobel.

Podeszli do drzwi. Były otwarte.

W środku pachniało lawendą i czymś jeszcze, czymś, czego nie umieli nazwać. Coś jak wspomnienie, które nie chce wrócić.

Przez korytarze szli w milczeniu. Ściany pokrywały gobeliny, na których tańczyły postacie – ale nie były to zwykłe wzory. To były sceny z życia. Z ich życia.

Widzieli Isobel jako dziecko, bawiącą się z ojcem. Widzieli Nathaniela w Londynie, liczącego grosze. Widzieli momenty szczęścia i momenty rozpaczy.

I w każdym gobelinie, w rogu, stała postać z latarnią. Patrzyła.

Dotarli do wielkiej sali.

Na środku stał stół. Długi, dębowy, zastawiony jedzeniem, które wyglądało jak prawdziwe – pieczone mięsa, owoce, wino. Ale gdy podeszli bliżej, jedzenie zaczęło się rozpadać, zmieniać w popiół.

Przy stole siedzieli ludzie.

W wielkiej sali przy długim stole siedzieli ludzie, którzy kiedyś próbowali wzbogacić się dzięki tajemniczym inwestycjom Archibalda Pearce’a. Teraz byli tylko cieniami samych siebie – świadectwem tego, że nie każdy dług można spłacić złotem, a niektóre umowy mają znacznie wyższą cenę.

Nie żywi, ale nie martwi. Siedzieli nieruchomo, z otwartymi oczami, patrząc w przestrzeń. Wśród nich Nathaniel rozpoznał swojego wuja, Archibalda. Obok niego Malcolm Grey. I wielu innych – mężczyźni, kobiety, nawet dzieci.

– To oni – powiedział cicho. – Wszyscy, którzy nie spłacili długu.

– Ojcze – szepnęła Isobel i podeszła do Malcolma.

Malcolm drgnął. Jego oczy ożyły.

– Isobel? Jesteś tutaj? Nie powinnaś…

– Przyszłam cię uratować.

– Nie możesz. Nikt nie może. My już należymy do nich.

– To nieprawda! – krzyknął Nathaniel. – Malcolm mówił, że jeśli oddamy im dobrowolnie to, co najcenniejsze, uwolnią nas!

Malcolm uśmiechnął się smutno.

– Ale co jest dla was najcenniejsze? Pieniądze? Majątek? Nie, to nie to. Oni już to mają. Oni mają wszystko, co można kupić. Oni chcą tego, czego kupić nie można.

– Czego?

– Miłości. Oddania. Poświęcenia. Jeśli oddacie siebie nawzajem, jeśli jedno odda się za drugie… to może was uwolni.

Z cienia wyszedł Człowiek z Latarnią.

– Słyszałeś – powiedział. – Macie wybór. Jedno z was może zostać. Na zawsze. Drugie wróci do świata żywych. Dług zostanie spłacony. Decydujcie.

Nathaniel spojrzał na Isobel.

Ona na niego.

I wtedy zrozumiał.

Nie znał jej długo. Ale w tych kilku dniach, w tych kilku chwilach grozy i nadziei, pokochał ją. Naprawdę, głęboko, bardziej niż własne życie.

– Ja zostanę – powiedział.

– Nie! – krzyknęła Isobel. – Ty masz przed sobą całe życie! Ja nie mam nikogo!

– Masz mnie – odparł. – I dlatego chcę, żebyś żyła.

Człowiek z Latarnią patrzył na nich, nie odzywając się.

Isobel podeszła do Nathaniela. Wzięła go za rękę.

– Jeśli ty zostaniesz, ja też zostanę. Nie chcę żyć bez ciebie.

– Ale…

– To mój wybór.

Człowiek z Latarnią uniósł latarnię. Światło zalało salę.

– Zatem oboje zostajecie – powiedział.

Ale w jego głosie było coś, czego się nie spodziewali.

Szacunek.

Rozdział 10

Światło przygasło.

Człowiek z Latarnią stał teraz przed nimi, ale jego twarz… jego twarz była inna. Nie była już pusta. Była ludzka, stara, zmęczona.

– Nie bójcie się – powiedział. – Nie zostaniecie tutaj. Nikt nie zostanie.

– Jak to? – zapytał Nathaniel.

– Szukałem przez wieki kogoś, kto odda się dobrowolnie. Kto z miłością wybierze ofiarę. Myślałem, że to niemożliwe. Ale wy… wy to zrobiliście.

Rozejrzał się po sali. Wszyscy uwięzieni wstali. Ich oczy ożyły.

– Dług zostaje spłacony – powiedział Człowiek z Latarnią. – Nie waszym życiem, ale waszą miłością. To jest waluta, której nikt nie może podrobić.

Malcolm Grey podszedł do Isobel. Przytulił ją.

– Córko, jestem wolny. Dzięki tobie.

Archibald Pearce stanął przed Nathanielem.

– Przepraszam – powiedział. – Za wszystko. Za długi, za kłamstwa, za to, że cię w to wciągnąłem.

– Jesteś wolny? – zapytał Nathaniel.

– Tak. Wszyscy jesteśmy wolni.

Człowiek z Latarnią podszedł do drzwi.

– Czas wracać. Wasz świat czeka.

I otworzył je.

Za drzwiami był dwór w Carstairs. Szary świt, deszcz, znajomy zapach wilgoci.

Nathaniel i Isobel wyszli.

Odwrócili się.

Drzwi zniknęły.

Została tylko ściana.

EPILOG

Rok później.

Nathaniel Pearce siedział w swoim londyńskim mieszkaniu. Przed nim na biurku leżały dokumenty – nowa sprawa, klient, który chciał zainwestować w szkocką wełnę. Obok siedziała Isobel, przeglądając rachunki.

– Pieniądze – powiedziała z uśmiechem. – Zawsze jakieś pieniądze.

– Ale nie najważniejsze – odparł.

Spojrzała na niego. W jej oczach wciąż była ta sama głębia, co tamtej nocy w Krainie Cieni.

– Wiesz, że oni wciąż istnieją? – zapytała cicho.

– Wiem.

– I że mogą wrócić?

– Mogą. Ale my już wiemy, jak z nimi walczyć.

– Miłością?

– Tak. I prawdą.

Za oknem zapadał zmrok. Na parapecie usiadł gołąb. Szary, zwyczajny. Ale na jego szyi błyszczał łańcuszek, a na łańcuszku – mały klucz.

Nathaniel zamarł.

Ptak patrzył na niego przez chwilę, potem wzleciał i zniknął w ciemności.

Isobel ścisnęła jego dłoń.

– To nic – szepnęła. – Tylko ptak.

– Wiem.

Ale wiedział, że to nie był tylko ptak.

I że historia się nie skończyła.

Nigdy się nie kończy.

KONIEC

Opowiadanie jest fikcją literacką. Wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób lub wydarzeń jest przypadkowe.

Reklama

Najnowsze

Reklama
Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Zobacz podobne:

Reklama