Reklama

Echo z przeszłości

Część 1: Milczący dom

Deszcz bębnił o szyby jak niespokojne palce. Marek stał na progu domu odziedziczonego po ciotce, czując na twarzy chłodną wilgoć nocy. Dom stał na uboczu, otoczony starymi dębami, które szeptały coś na wietrze. Wszedł do środka. Powietrze było gęste, ciężkie od kurzu i stęchlizny. Klamka, której dotknął, była lodowata, jakby nikt jej nie dotykał od lat.

Włączył latarkę w telefonie. Snop światła przeciął mrok, odsłaniając stare meble pokryte prześcieradłami. Na ścianie wisiał portret kobiety o przenikliwym spojrzeniu – ciotki Heleny. Marek poczuł dziwny niepokój, jakby oczy na obrazie śledziły każdy jego ruch.

Dom ciotki ze starymi meblami pokrytymi prześcieradłami i portretem kobiety o przenikliwym spojrzeniu.

— Tylko na jedną noc — mruknął do siebie, choć jego głos brzmiał obco w tej ciszy. Ciszy, która była zbyt doskonała, jakby dom wstrzymywał oddech.

Marek otworzył je. To był pokój ciotki. Na biurku stał stary komputer, a obok leżała zakurzona kamera. Na ekranie monitora ktoś zostawił otwarty plik wideo. Marek kliknął. Na ekranie pojawiła się twarz ciotki Heleny, ale jej głos był zniekształcony, jakby nagrywany w podwodnej jaskini.

— Jeśli to oglądasz… znaczy, że już mnie nie ma. Ale pamiętaj, Marek… nie ufaj temu, co widzisz. Nie wszystkie duchy są złe, ale nie wszystkie są tym, czym się wydają. W starym schowku znajdziesz coś, co pomoże ci zrozumieć. I uważaj na subskrypcję…

Nagranie urwało się gwałtownie. Marek poczuł, że włosy jeżą mu się na karku. Subskrypcję? O czym ona mówiła? Rozejrzał się po pokoju. W kącie dostrzegł małe drzwiczki, prawie niewidoczne w boazerii. Pchnął je i znalazł się w ciasnym pomieszczeniu. Na półkach piętrzyły się pudła z napisami: „Kursy online”, „Oprogramowanie do analizy”, „Aplikacja mobilna – konto premium”. Wziął do ręki jedno z pudełek – wewnątrz znajdował się stary tablet z włączoną aplikacją. Na ekranie widniał napis: „Analiza śladów kryminalnych – subskrypcja miesięczna aktywna do 2030 roku”.

Tablet z aplikacją mobilną premium do analizy śladów kryminalnych, z aktywną subskrypcją do 2030 roku.

Nagle tablet pisnął. Na ekranie pojawiła się mapa domu z migającą czerwoną kropką w piwnicy. Pod spodem widniał napis: „Wykryto obecność nieludzką. Pobierz raport premium?”. Marek zamarł. Z dołu, z piwnicy, dobiegł go cichy, ale wyraźny dźwięk – jakby ktoś przeciągał czymś ciężkim po betonie.

dalsza część historii w części 2

Reklama

Najnowsze

Reklama
Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Zobacz podobne:

Reklama